Ikonę się pisze czy maluje?

Kategoria: O ikonach i pracowni Opublikowano: niedziela, 05, marzec 2017 Elazar Drukuj E-mail


pracownia ikonNA TEMAT PROBLEMU JAK MÓWIĆ:

pisać ikonę

czy

malować ikonę

Ikona – pisana czy malowana?

Od jakiegoś czasu obserwuję problem powstały w nazywaniu ikon i czynności ich wykonywania. Jedni mówią i zapierają się, że ikonę się pisze, za to drudzy upierają się przy malowaniu. No i co tu zrobić? Jak mówić o tym? Chciałbym w tym artykule rozjaśnić problem.

Kalka językowa

Wielu ludzi twierdzi o terminie pisanie ikon, iż jest to kalka językowa jaka się wkradła z języka rosyjskiego czy greckiego. Śmiało tu stwierdzam, że jest bardzo płaskie i niedogłębne dotknięcie problemu.

Greka

W języku greckim używa się słów na określenie czynności:

γράφω – grafo – pisać, malować

ζωγραφίζω – dzografio – malować w sensie artystycznym

ζωγράφος – dzografos – malarz w sensie artystycznym

συγγραφέας – syngrafes – pisarz

αγιογράφος – agiografos – hagiograf

Jak widać istnieje dość duży problem z rdzeniem tych słów, który jednoczenie można przetłumaczyć jako pisać i malować.

W języku rosyjskim mamy podobny problem:

писать – pisat – pisać, malować

Poszukiwanie przyczyny powstania terminu pisać ikonę w kalce językowej nie prowadzi do rozwiązania problemu. Trzeba problemu dotknąć z innej perspektywy. Chcąc prawidłowo określić czynność powstawania ikony i nie ująć jej niczego, musimy określić czym ikona w zasadzie jest i jakie ma zadanie.

Od strony artystycznej

Przyglądając się ikonie jako malarstwu artystycznemu sklasyfikujemy ją jako malarstwo tablicowe. Ten typ będzie charakteryzował się podkładem zrobionym z drewna lub płyty kamiennej, ceramicznej, metalowej… Do malarstwa tablicowego zaliczamy np.: portrety grobowe malowane metodą kaustyczną w Egipcie.  Jest to sztuka oparta na bazie prostych i ogólnie dostępnych materiałów. Ikona należy do tego typu sztuki.

Tworząc więc ikonę, jako malarstwo tablicowe, słusznie powiemy maluję ikonę. I nie ma żadnej wątpliwości. Używamy pędzli i farb na bazie tempery stosując się do zasad i proporcji ustalonych od wieków.  Mamy po prostu obraz namalowany na desce.

W wypadku podejścia czysto artystycznego, ikona jest malowana. Kłopot pojawia się jednak wtedy, gdy powstaje np.: ikona Buddy. Jest to dzieło wykonane z zachowaniem techniki malowania ikon i przedstawia εικόν – eikon – obraz/ikonę kogoś konkretnego. Z punktu widzenia artystycznego, obraz Buddy jest więc ikoną.

Nie możemy więc ikony zredukować tylko do dzieła sztuki należącego do konkretnego typu. Robiąc to, redukujemy zasadniczą funkcję ikony.

Podręczniki o ikonach

W podręcznikach jak Hermeneia Dionizjusza z Furny nie znajdujemy nazwania czynności tworzenia ikony jej pisaniem. Dlaczego? Zasadniczą rolą każdego podręcznika jest opis samej sztuki, warsztatu i zdobywania odpowiednich umiejętności i wiedzy praktycznej. Hermeneie czy wskazówki dla uczących się techniki nie będą się więc zajmowały zasadniczą funkcją ikony a tylko opisem jej warsztatu. Słusznie też będą mówiły do ucznia: maluj.

Sobór Nicejski II

Sobór Nicejski trwał w czasach herezji nazywanej ikonoklazmem. Był to czas sporów pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami ikonografii. Ojcowie soborowi w odpowiedzi na zaistniały problem wydali następujące postanowienia:

ANATEMATYZMY W SPRAWIE ŚWIĘTYCH OBRAZÓW

I. Jeżeli ktoś nie wyznaje, że Chrystusa, naszego Boga, można opisać pod

względem Jego człowieczeństwa – niech będzie przeklęty21.

II. Jeżeli ktoś nie dopuszcza, aby opowieści ewangeliczne były przedstawiane

na obrazach – niech będzie wyłączony.

III. Jeżeli ktoś nie oddaje czci tym obrazom, uczynionym w imieniu Pana

i Jego świętych – niech będzie wyłączony.

IV. Jeżeli ktoś odrzuca wszelką Tradycję kościelną, pisaną czy niepisaną –

niech będzie wyłączony.

Tekst postanowień jest napisany oryginalnie w dwóch językach czego wymagały czasy i sytuacja Kościoła. Dlatego słowa używane są bardzo rozważne.

W punkcie I i II znajdujemy opis czynności. W greckim tekście zostały użyte słowa:

I.  περιγράφω – perigrafo – opisać i nie możemy przetłumaczyć tego na omalować czy namalować ponieważ wywód straci swój sens i przesłanie. Na łacinę przetłumaczono to jako cirkumscriptum co wyraźnie wskazuje na pisanie pismem.

II. εξηγησεις – eksegesejs – wyjaśnić a nie namalować.

Widać więc wyraźnie, że ojcowie soborowi dążyli bardziej do określenia iż obrazy mają nam opisywać, wyjaśniać, opowiadać za pomocą  στηλογραφικος – stelografikos – dosłownie napisane/namalowane na kolumnie.

Zadanie ikony

Zasadniczym zadaniem ikony jest głoszenie i uobecnianie przez kolory tego, co opisuje nam Ewangelia słowami. Ikona więc, ma najpierw za zadanie głosić Dobrą Nowinę jak robi to Pismo Święte. Ma rodzić wiarę, która w człowieku rodzi się ze słyszenia. Dopiero na drugim miejscu ma dotykać umysłu przez swoje walory estetyczne. Tym samym najpierw ma być czytelnym Objawieniem Bożym – jak Pismo Święte – a dopiero na drugim miejscu, ma dotykać zmysłów swoim artyzmem, estetyką wykonania, techniką. Obraz ten ma najpierw poruszyć serce później umysł.

Przemawianie ikony dzieje się za pomocą ściśle ustalonych schematów, znaczeń kolorów i gestów, zasadach cieniowania, proporcji twarzy i ciała, odwróconej perspektywie. Te zasady tworzą bardzo konkretny język, w którym litery i słowa zastępuje się kolorem, gestem…

Głównym więc zadaniem ikony jest opisywanie za pomocą techniki malarskiej Objawienia Bożego. Ikona ma więc być „teologią w kolorach”. Ma być narzędziem Ewangelizacji. Idzie za tym jej ścisła łączność z teologią i dogmatyką.

Pisać czy malować ikonę?

Widać więc iż nazywając czynność powstawania ikony malowaniem nie popełniamy żadnego błędu, bo rzeczywiście taki fakt ma miejsce. Jednak nie określamy wtedy do końca zadania ikony. Tym samym ikoną możemy nazwać obraz Buddy.

Prawidłowo trzeba więc określać czynność: ikonę pisze się malowaniem i ikona opisuje przez malowanie a malarz ikonę pisze malowaniem. Wtedy zawarlibyśmy w pojęciu zasadniczy cel ikony jakim jest opisywanie kolorami teologii. Jednak powstaje nam skomplikowany twór językowy. Nie mówimy przecież: Bóg zawiera w sobie Trzy Osoby Boskie, ale Trójca Święta, upraszczając pojęcie. Tym samym pojęcie pisać ikonę i artysta pisze ikonę, jest więc jak najbardziej prawidłowym pojęciem i zawiera w sobie konkretną informację o celu ikony. A co najważniejsze, dzięki temu nie mieści się już w tym pojęciu malowanie ikony Buddy.

Spór pomiędzy malować a pisać ikonę jest świadectwem nieznajomości głębi teologicznej ikony i jej zasadniczego celu. A pojawienie się terminów: pisać ikonę, ikonopisarz; jest owocem próby prawidłowego, precyzyjnego określenia i rozróżnienia w dość bogatym świecie pojęć.

Kościół Katolicki, ma nie lada problem ze sztuką sakralną. Świątynie coraz bardziej przypominają galerie sztuki współczesnej. Czy jednak ten czasem dość nieczytelny sposób przekazywania Prawd Objawionych, nie staje się zbyt zimny i nieczytelny ?

Jako katolik, widzę potrzebę rozróżnienia ikony od dzieł ikono-podobnych. Określenia, co tu jest czym. Czy coś jest wyobrażeniem o Ewangelii, czy próbą jej zapisu kolorami. Pomimo tego, że nie jesteśmy już w większości analfabetami, jednak obrazowość wypełnia nasze życie, działa w nas. Warto więc pewne rzeczy określić nowym mianem, dla zwykłego odróżnienia. A co za tym idzie, przyjąć postawę szacunku wobec Kościoła Prawosławnego, w którym ikona została ochroniona przed wpływem naturalizmu i ekspresjonizmu. Dzięki kanonom prawosławnym ikona dotarła do naszych czasów prawie niezmieniona. Wtłoczenie jej do katolicyzmu i wstawienie pomiędzy wyobrażenia wolnej myśli artystów było by naprawdę wielkim nietaktem.

Odsłony: 11266