IKONA CHRZTU PAŃSKIEGO

Ikona przedstawiająca Chrzest Jezusa została namalowana w oparciu o przykład niewiadomego autora pochodzący z Serbii. Czas pochodzenia stwierdzono na XIV wiek. Ikona ta zawiera w sobie więcej symboliki związanej z wydarzeniem Epifanii, niż zazwyczaj spotykane wyobrażenia. Jest jakby próbą szerszego ujęcia wydarzenia przez dopowiedzenia skryby opisującego kolorami biblijne sceny.

 

 

 

Wydarzenie przyjęcia chrztu przez Jezusa znajdujemy u trzech ewangelistów synoptycznych. Umiejscowienie opisu w czasie nadaje mu rangę faktu historycznego. Św. Łukasz pisze: W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza, kiedy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Hord tetrarchą Galilei, jego brat Filip tetrarchą Iturei i ziemi Trachonu, Lizaniasz tetrarchą  Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza, przemówił Bóg na pustyni do Jana, syna Zachariasza[1]. Sam uroczysty ton Ewangelii wprowadza nas w atmosferę wielkiego wydarzenia jakim jest Objawienie się Syna Bożego w konkretnym czasie. Dodatkowo użyte imiona aktualnie panujących, informują nas o stanie społeczeństwa, sytuacji oraz nastawieniu władców do wydarzeń zbawczych. Każdy z wymienionych, ma swoje konkretne nastawienie do Jezusa. To ważna informacja nadająca nam wyobrażenie panującej atmosfery, emocji…  Patrząc na ikonę Epifanii warto odkryć zawarty w niej ton, próbę wydobycia wydarzenia na pozór dość zwyczajnego a jednak w swej głębi niesamowitego. Przyjrzyjmy się więc bliżej opisom, bo jak mówi Księga Przysłów: Chwałą Boga jest rzecz ukrywać, a chwałą królów – badać ją[2].

 

 

Ewangeliczna atmosfera

 

 

 

Rozpoczynając odczytywanie, chciałbym najpierw umiejscowić w czasie samo wydarzenie.  Nie chodzi mi tu czas ściśle historyczny, ale sytuację w opisach ewangelicznych. Pomoże to odnaleźć kolejność wydarzeń i odczuć atmosferę w jakiej mają one miejsce.

 

 

 

Z Ewangelii wiemy, że Chrystus zanim przybył nad Jordan był codziennym mieszkańcem Nazaretu. Św. Łukasz ukazuje nam tylko niewielkie fragmenty, jakieś ciekawostki z dzieciństwa Mesjasza[3]. Poczęcie w bardzo nietypowy sposób, niezwykłe spotkanie Jezusa z Janem. Po narodzinach w Betlejem prześladowany ucieka do Egiptu, potem zatrzymuje się Galilei w mieście Nazaret, by zostać nazwany wedle proroctw Nazarejczykiem. Podczas Ofiarowania w Świątyni rodzice słyszą przedziwne przepowiednie Symeona i Anny, dziwią się co o Nim mówiono. No i Dwunastoletni Jezus w świątyni między nauczycielami. Wydarzenie ciekawe i zwracające uwagę, ponieważ do części męskiej świątyni wolno było chłopcu wchodzić dopiero po trzynastym roku życia i wtedy też mógł zadawać pytania i rozmawiać z uczonymi. Mały Jezus zadziwia kapłanów i uczonych a powodem tego jest – jak pisze św. Łukasz -  sunesis (sunesis) – co z greckiego oznacza: zdolność pojmowania, pojętność, umysł, rozum, inteligencja, bystrość. Więcej o dzieciństwie Jezusa nie wiemy. Sprawa w Ewangeliach ucicha, jakby, miał to być czas ukryty w zaciszu domu, rodziny… Czas, w którym Najświętszy Sakrament, Mesjasz, Pan i Władca przebywa wśród zwykłych garów, dzbanków, stołów i pewnie nie raz dostaje od Maryi po palcach za podjadanie.

 

 

 

Niewątpliwie Jezus słyszał o działalności[4] Jana Chrzciciela, tym bardziej, że był jego krewnym[5]. Na pewno wieść o Proroku z nad Jordanu rozchodziła po okolicach. Sam Jan, ewangelicznie przedstawiony jako postać dość dziwaczna. Obleczony w skórę wielbłądzią, jedzący szarańczę i miód dzikich pszczół. Nawołujący do metanoi[6]. Lud przychodzący nad Jordan, gdzie Jan chrzci wodą, podejrzewa Go o bycie Chrystusem[7]. Ogólnie atmosfera jest dość napięta: Ponieważ lud trwał w oczekiwaniu a wszyscy zastanawiali się czy czasem Jan nie jest Chrystusem. Wielu ludzi niewątpliwie pamięta jeszcze informacje o rzezi niemowląt w Betlejem, dziwnej gwieździe, plotce o Maryi, która poczęła z Ducha Św. Ogólnie napięta atmosfera oczekiwania na Mesjasza, a z drugiej strony ucisk Rzymian i panujących, niepewność jutra… I co ciekawe, po wydarzeniu chrztu, Jezus znów znika. Ewangelista Marek pisze, że Jezus po chrzcie został ἐκβάλλει na pustynię[8]. Słowo ἐκβάλλει – ekballej – oznacza wyrzucić, usunąć kogoś siłą, zepchnąć.

 

W takiej sytuacji wydarza się Chrzest Pański. Bóg jak zazwyczaj w Biblii, działa tak, by nikt nie podejrzewał, że to On działa. Zaś proste wydarzenia stają się miejscami, za którymi kryje się droga Zbawienia.

 

 

 

Podział ikony

 

 

 

Opisywana ikona na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwna i nielogiczna. Jedne postacie są większe od drugich, inne jakby z innego czasu, miejsca… Na tego typu ikony trzeba patrzeć umiejętnie odczytując. Przede wszystkim, musimy wziąć pod uwagę, iż ikony mają zazwyczaj zaburzoną, lub odwróconą perspektywę i stosuje się w nich wielosceniczność łącząc w jedno spójne malowidło wiele różnych scen[1].

 

Ikonę Chrztu możemy podzielić na trzy części. Centrum ikony zajmuje postać Chrystusa, który jest zanurzony po szyję w wodzie (nie stoi na niej). Woda, to przekrój poprzeczny przez jej głębię. U góry ikony mamy obłok i Aniołów. Góry po obu stronach są już osobną sceną, jakby ściągniętą w dół rzeczywistością, która normalnie dzieje się ponad głębią wody. U dołu gór z obu stron stoi lud. Wyżej naprzeciw siebie mamy sceny: Aniołowie Wielbiący, oraz sytuację w której Jezus prosi Jana o chrzest. Nad tymi scenami unoszą się cztery góry na których siedzą cztery postacie z dzbanami. Mamy więc wiele różnych scen i każda opowiada o czymś konkretnym.

 

 

 

Chrystus i woda

 

 

 

Naga postać Chrystusa jest zanurzona po szyję w wodzie i otoczona falami Jordanu. Trzeba w tym miejscu przywołać w pamięci ikony wydarzeń jak Narodzenie, Zstąpienie do Otchłani… Na tych ikonach pojawia się ciemność, czarna dziura, otchłań mająca ikonograficzne znaczenie piekła. Żłóbek na Ikonie Narodzenia umiejscowiony jest w samym centrum otchłani. Mesjasz, zanurzony w wodzie, otoczony ciemnością wód, jest zanurzany w symbolicznym płynnym grobie. Jego nagość, to przyjęcie nagości Adama z Raju i przywrócenie chwalebnego rajskiego stroju człowieka. Prawą ręką błogosławi wodę. Symbol ten ma głębokie znaczenie. Głębokie wody w tych czasach były uważane za siedlisko zła, szatana, złych mocy. Chrystus przez swoje w niej zanurzenie, oczyszcza ją i przywraca właściwości ładu jaki pierwotnie był stworzony:  Potem Bóg rzekł: „Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!” Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: „Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi”[2]. Św. Sofroniusz[3] modli się w swoim poemacie związku z Świętem Teofanii: Dzisiaj wody Jordanu zamieniają się w lekarstwo dla ludzi przez zjawienie się Boga naszego. Dzisiaj strumieniami wody, na które tchnął ogniem, napawa się stworzenie[4]; i dalej: Dzisiaj grzechy ludzi obmywają wody Jordanu. Dzisiaj otwiera się dla ludzi raj i wschodzi nam Słońce sprawiedliwości[5].

 

Przez zanurzenie i błogosławieństwo woda zmienia swoje znaczenie. Staje się „wodą żywą”[6]. Woda nabiera znaczenia obmywającej i uwalniającej Krwi Chrystusa. Samo zaś obmycie wodą staje się sakramentem wprowadzającym do życia Wspólnoty Kościoła.

 

 

 

Postacie pod stopami Chrystusa

 

 

CDN


[1] Łk 3, 1-2

[2] Prz 25,2

[3] Łk 2, 1-52

[4] Wskazuje na to Ewangelia św. Jana w pierwszym rozdziale. Św. Jan opisuje pewną dynamikę pojawiania się Jezusa. Grecki tekst w J 1,29 mówi, że Jan widzi Jezusa przychodzącego do niego, zaś dalej J 1,35 czytamy o Janie przypatrującym się Jezusowi co maiło miejsce następnego dnia. Wskazuje to na ruch, który odbywał się wokół Jana, jak gdyby Jezus obserwował co się działo. Sam św. Jan Ewangelista, nie opisuje jednak faktu Chrztu Jezusa.

[5] Podczas Zwiastowania Maryi Archanioł mówi do niej: „Oto twoja krewna Elżbieta po mimo starości poczęła syna [Jana Chrzciciela]”; Łk 1,36

[6] W greckim tekście Jan używa słowa μετανοεω metanoeo – które tłumaczy się jako: zastanowić się nad czymś po fakcie; zmieniać myśli; odwracać myśli; żałować za coś.

[7] Łk 3,15

[8] Mk 1,12

[9] Odwrócona perspektywa w ikonie polega na tym, iż obraz przedstawiony wydaje się wychodzić do widza a nie jak w malarstwie naturalistycznym tworzyć głębię perspektywy. Perspektywa jest tworzona w kierunku na zewnątrz nie do wewnątrz. Wychodzi do widza. Wyraźnie widać to na ikonach Pantokratora, gdzie Chrystus trzyma księgę, której karty są namalowane jako coraz większe, co zaburza, odwraca, perspektywę. Często też w ikonografii stosuje się wielosceniczność lub patrzenie pod różnym kontem na postacie tak, by jak najczytelniej zobrazować jakąś prawdę. Sceny są zlane ze sobą w jedno malowidło. Nie są wyraźnie oddzielone od siebie choć dzieją się w różnym czasie.

[10] Porównaj: Rdz 1,20-22

[11] Sofroniusz Jerozolimski, (łac.) Sophronius (ur. ok. 560 w Damaszku, zm. 11 marca 638) – święty katolicki i prawosławny, czczony przez Kościoły chrześcijańskie biskup, pisarz chrześcijański.

[12] Cytaty za: Evdokimov P., Sztuka Ikony. Teologia Piękna, wyd. Księży Mariawitów, Warszawa 1999, s. 245.

[13] Cytata za: Obrzęd wielkiej hagiasmy w święto Teofanii (wersja grecka).

[14] Porównaj: Ap 21,6; J 4,14.